BOJĘ SIĘ NORMALNEGO ŻYCIA

– Wojtek… Kim będziesz, jeśli nie wyjdzie ci z pisaniem?

– Trupem.

Jest zaskoczona moją odpowiedzią. To, co przebiega przez jej spojrzenie, przypomina mi jak cienka jest granica między zdziwieniem a przerażeniem.

– To nie była żadna samobójcza sugestia. – Upijam z kieliszka delikatny łyk whisky z colą. Cały czas obserwując jej zmieniający się wyraz twarzy, który w końcu zatrzymuje się na niepewności. – Przecież mnie znasz. Potrzebuję wolności, wiesz?

Continue Reading