MODLITWA O DOBREGO MENEDŻERA

Dawno, dawno temu byłem małym chłopcem, który nudził się w kościele podczas jakiegoś nabożeństwa. Nieszczególnie chciałem tam być.

Siedząc na ławce majtałem nogami i bujałem w obłokach. Jednocześnie słuchałem chóru zawodzących staruszek. Każdej z nich po kolei słoń musiał nadepnąć na ucho, kiedy Bóg rozdawał talenty, a one czekały w kolejce.

Continue Reading