#GRUNGE

Przeczesuję dno dysku twardego w poszukiwaniu starych zdjęć. Starych, czyli przeważnie sprzed kilku miesięcy. Cóż… Bywam sentymentalny, zwłaszcza w tak ponure dni. Niemal przeraża mnie to jakim tempie zmienia się mój wygląd. Aż boję się, kim będę za parę lat.

Skórzana kurtka, krótkie blond włosy i zabójczy wzrok. Jak młody neonazista. Rok później po tamtym mnie nie ma już śladu. Jest za to długowłosy, brodaty facet w luźnym ciemnoniebieskim sweterku. Trochę jak hippis.

Continue Reading

NIEDOTRZYMANA OBIETNICA… I PYTANIE BEZ ODPOWIEDZI

Kadr z teledysku Nearly forgot my broken heart

Chris Cornell nie żyje… słyszę rano od kumpla. Brzmi absurdalnie. Kawa przestaje już działać, więc mój mózg potrzebuje chwili, żeby przetrawić tę informację.

Cornell został znaleziony martwy w łazience pokoju hotelowego kilka godzin po koncercie Soundgarden. Przyjmuję ten fakt niemal z obojętnością. Ponad nią jest lekkie niedowierzanie… To za wcześnie, podpowiada mi jedna myśl. Trasy koncertowe z Soundgarden, reaktywacja Audioslave, reaktywacja Temple of the Dog, solowa kariera i jeszcze inne projekty po drodze… I tyle płyt do nagrania. Ostatnimi czasy Cornell nie mógł narzekać na brak kreatywnych zajęć. I tak po prostu zmarł…

Continue Reading

WIECZNIE NIESZCZĘŚLIWY

Nawet nie wiesz jak to jest.

Hiperaktywność… Mózg produkuje tysiące pomysłów na minutę, spośród których zaledwie kilka wydaje się mieć większą wartość. Podążam za tymi złotymi myślami, wręcz biegnę, próbując je rozwinąć… Mój umysł próbuje dogonić tyle rozgałęziających się wątków. To zdaje się nie mieć końca. Ciało coraz bardziej odczuwa zmęczenie, lecz umysł działa na coraz wyższych obrotach. Gdybym był maszyną, mój procesor byłby rozgrzany do czerwoności.

Continue Reading