NIEDOTRZYMANA OBIETNICA… I PYTANIE BEZ ODPOWIEDZI

Kadr z teledysku Nearly forgot my broken heart

Chris Cornell nie żyje… słyszę rano od kumpla. Brzmi absurdalnie. Kawa przestaje już działać, więc mój mózg potrzebuje chwili, żeby przetrawić tę informację.

Cornell został znaleziony martwy w łazience pokoju hotelowego kilka godzin po koncercie Soundgarden. Przyjmuję ten fakt niemal z obojętnością. Ponad nią jest lekkie niedowierzanie… To za wcześnie, podpowiada mi jedna myśl. Trasy koncertowe z Soundgarden, reaktywacja Audioslave, reaktywacja Temple of the Dog, solowa kariera i jeszcze inne projekty po drodze… I tyle płyt do nagrania. Ostatnimi czasy Cornell nie mógł narzekać na brak kreatywnych zajęć. I tak po prostu zmarł…

Continue Reading