KOBIETA Z INNEGO ŻYCIA

Zabawa w udawanie, że mnie nie ma, sprawia mi przyjemność. I już wiem, dlaczego. Po prostu… Przez całe życie nie posiadałem żadnej supermocy. A teraz jestem niewidzialny.

Zmieniłem się przez ostatni rok. I w środku, i na zewnątrz.

Dostrzegło to może kilkanaście osób. Na razie…

Continue Reading

PUSTA KARTKA

Nigdy nie potrzebowałem psychoterapeuty. Zawsze wystarczała mi pusta kartka.

Z reguły jedna dziennie, czasem więcej. W najgorsze dni wymiotowałem słowami tak długo aż koślawe pismo wypełniło kilkanaście stron. Przelewanie myśli na papier jest jak polowanie na motyle, ćmy i inne robactwo, wirujące w głowie gęstymi chmarami. To, co uda mi się złapać, preparuję na kartce. Gdy już to zrobię często jestem zaskoczony tym, co widzę. Choć nabazgrałem te słowa przed momentem. Dziwne… Czasem dopiero podczas takich połowów zdaję sobie sprawę z istnienia różnych myślorobali.

Continue Reading

ŻYCIE PO ŻYCIU

Słucham i obserwuję. Nikt nie powinien czuć się przy mnie bezpiecznie. Ale ludzie nie wiedzą, że jestem czujny. Nie wiedzą, że kradnę strzępki ich rozmów. Jednak nie można nikogo winić za nieostrożność. Statystycznie rzecz biorąc, w tłumie nie ma zbyt wielu pisarzy. Poza tym nie każdy pisarz jest złodziejem. Nie każdy okrada przypadkowych ludzi z ich chwil, żeby zamknąć je w zdaniach i utrwalić na papierze niczym trofea.

Continue Reading

WRACAM DO GRY

Mój cel: nie przegrać życia.

Ponoć do celu dociera się drobnymi krokami. Każdy dzień to jeden krok. Jeden  przeciwnik, z którym czeka mnie dwudziestoczterogodzinna walka.

Moja życiowa filozofia… Nie przegrać dnia. Tego i następnego. I jeszcze kolejnego…

Continue Reading

BOJĘ SIĘ NORMALNEGO ŻYCIA

– Wojtek… Kim będziesz, jeśli nie wyjdzie ci z pisaniem?

– Trupem.

Jest zaskoczona moją odpowiedzią. To, co przebiega przez jej spojrzenie, przypomina mi jak cienka jest granica między zdziwieniem a przerażeniem.

– To nie była żadna samobójcza sugestia. – Upijam z kieliszka delikatny łyk whisky z colą. Cały czas obserwując jej zmieniający się wyraz twarzy, który w końcu zatrzymuje się na niepewności. – Przecież mnie znasz. Potrzebuję wolności, wiesz?

Continue Reading

NIEDOTRZYMANA OBIETNICA… I PYTANIE BEZ ODPOWIEDZI

Kadr z teledysku Nearly forgot my broken heart

Chris Cornell nie żyje… słyszę rano od kumpla. Brzmi absurdalnie. Kawa przestaje już działać, więc mój mózg potrzebuje chwili, żeby przetrawić tę informację.

Cornell został znaleziony martwy w łazience pokoju hotelowego kilka godzin po koncercie Soundgarden. Przyjmuję ten fakt niemal z obojętnością. Ponad nią jest lekkie niedowierzanie… To za wcześnie, podpowiada mi jedna myśl. Trasy koncertowe z Soundgarden, reaktywacja Audioslave, reaktywacja Temple of the Dog, solowa kariera i jeszcze inne projekty po drodze… I tyle płyt do nagrania. Ostatnimi czasy Cornell nie mógł narzekać na brak kreatywnych zajęć. I tak po prostu zmarł…

Continue Reading

PARADOKUMENTALNE ZWIERCIADŁO SPOŁECZEŃSTWA

Kulturę danego kraju poznasz dzięki telewizji, mawiała Channon, asystentka Pająka Jeruzalem.

Zaraz, zaraz… Pewnie nie wiecie, o kim mówię. Komiks nie jest szczególnie popularnym medium na polskim rynku wydawniczym. A postać Pająka nie wykroczyła poza tę formę. Wszystkie jego przygody zostały zamknięte w komiksach. Na ich podstawie nie powstał żaden film. Trochę szkoda, bo jedna z najciekawszych postaci w popkulturze nadal nie jest szerzej znana.

Continue Reading

WYNALAZKI

Zastanawiał się, czy ludzkość dobrze wykorzysta jego wynalazki.

Bogowie, zsyłając na ziemię Pierwsze Przedmioty, nie mieli takich dylematów – wiedzieli o przyszłości wszystko. Może Pierwsze Przedmioty są wszystkim, już więcej nie trzeba. Bogowie nie tworzyli dodatkowych, bo wiedzieli, że ludzie mogą doprowadzić do katastrofy.

Continue Reading

WCIĄŻ SIĘ DZIEJE ŻYCIA CUD

Moje październikowe teksty są jak początek schodów w głąb najciemniejszej otchłani. Zaczyna się od melancholii i tęsknoty, dalej jest przekonanie o nieuchronnej klęsce…

Czas na kolejny stopień. Właściwie na nim kończą się schody w otchłań. Dalej jest tylko urwisko, z którego zieje ciemność.

Continue Reading

WIECZNIE NIESZCZĘŚLIWY

Nawet nie wiesz jak to jest.

Hiperaktywność… Mózg produkuje tysiące pomysłów na minutę, spośród których zaledwie kilka wydaje się mieć większą wartość. Podążam za tymi złotymi myślami, wręcz biegnę, próbując je rozwinąć… Mój umysł próbuje dogonić tyle rozgałęziających się wątków. To zdaje się nie mieć końca. Ciało coraz bardziej odczuwa zmęczenie, lecz umysł działa na coraz wyższych obrotach. Gdybym był maszyną, mój procesor byłby rozgrzany do czerwoności.

Continue Reading